Gone with the wind
godz: 14:34 data: 2012.03.31
Intuicyjne eksperymenty kocie.

  Śmierć kota okiem kota                                Śmierć myszy okiem kota

 Patrzę. Patrzę.                                                  Patrzę. Patrzę.
 Kolor patrzę.                                                     Kolor patrzę.
 Dźwięk. Uciekam.                                            Dźwięk. Patrzę.
 Sprawdzam. Wącham.                                  Patrzę. Patrzę.
 Patrzę.                                                                Gonię kolor.
 Wiele kolorów.                                                  Bardzo patrzę.
 Strach. Uciekam.                                            Skaczę. Patrzę.
 Wiele hałasu.                                                    Krew. Jedzenie.
 Bardziej uciekam.                                           Jem. Patrzę. 
 Trzask. Ból.                                                        Patrzę. Jem.
 Krew. Jedzenie.                                                Patrzę. Patrzę.
 Patrzę. Patrzę.                                                  Kolor patrzę.
 Nie patrzę.                                                         Patrzę.
 Nic.                                                                      Bardzo patrzę.




Komentuj(0)


godz: 23:19 data: 2012.02.11
Patrząc w serce.

Otworzyła okno. Przeskoczyła parapet. Bosymi stopami dotknęła zasypanego śniegiem, drewnianego tarasu. Zimno. Poczuła piekący lecz przyjemny dreszcz. Wiatr omiótł ją swymi ramionami, powodując drżenie całego ciała. Rozejrzała się wokoło. Drzewa uginały się pod puchową osłoną. Świat mruczał w oczekiwaniu na Ciepło. Ona razem z nim. Pobiegła w stronę lasu. Nie zważając na ból, chłód, chorobę. Wiedząc, że to wszystko nie ma znaczenia. Wiedząc, że jest nie tu, gdzie być powinna. Wiedząc, że powinna szukać. Dobiegając do czarnej linii lasu uświadomiła sobie, że jest jej dobrze. Chłód i samotność leczą rany. Jej stopy pozostawiały ślady okraszone kroplami krwi. Drzewa dawały o sobie znać cichym szmerem. Po jakimś czasie przestała panować nad zziębniętymi nogami. Ostatnimi siłami oparła się o stary dąb. Uśmiechnęła się. Upadła na ziemię. Czując, jak razem z nią opada stara, podarta, niebieska sukienka.

Komentuj(0)


godz: 13:56 data: 2011.11.6
Czarny Otello

Był Pan i Kot.
A Kot był mu jedynym.
Tak dziwnie patrzył w oczy panu z rana
i latami był jak człek dla swego pana.

I nagle już nie był jedynym
i nie mógł już wejść do sypialni.
"Co ona tam robi? To chyba go boli!
Przecież kiedyś tam mruczałem tylko ja..!"

I zaczekał aż wyjechała.
I zaczekał aż pan zasnął.
Właśnie modlił się o śmierć i wymodlił sobie dwie.
I martwy Pan, i Kotek we krwi.

Koteczku mój o krwią splamionych piąstkach!
Z miłości śmierć jest dobra tylko w książkach.

Koteczku mój o krwią splamionych piąstkach!
Z miłości śmierć jest dobra tylko w książkach.

Więc nie martw się o dni które spłyną,
bo dni przecież płyną na niby.
A kiedyś i tak skończą płynąć.
I nie ma w tym naszej winy.

I tylko nieszczęsna ta Miłość
chce być najważniejszą, jedyną.
To za nią zdziwione kolejki
do piekła parami wciąż idą.

A niebo wciąż o nich pamięta
i szepcze gdy chwila przeklęta:
"Ty porzuć nikczemność, gdy czujesz,
że mija wzajemność."

Tyle w nas zła.
Boże, dobra dopożycz.

Doczekam dnia,
gdy poleje się słodycz.

Był sobie świat, ludzi w nim nie było.
Każda z tych gwiazd to była kiedyś Miłość.
Był sobie Świat...

[Limboski - Czarny Otello]

Komentuj(3)


godz: 11:06 data: 2011.03.15
***

Wszystkie cnoty miłe Bogu
maleją mi w oczach i bledną.
Posiadam jedną.
Już tylko jedną.
Kocham Cię, mój Wrogu.
Kocham Cię, mój Wrogu.

[Wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w opracowaniu Anny Marii Jopek]

Komentuj(2)


godz: 19:34 data: 2010.08.13
Promyków czas.

Oczy otwieram, staje się Świat.
Nade mną niebo, przede mną sad,
jabłek zielonych zapach i smak
i wszystko proste tak.

Trzeba żyć naprawdę żeby oszukać czas.
Trzeba żyć najpiękniej, żyje się tylko raz.
Trzeba żyć w zachwycie, Marzyć, Kochać i Śnić.
Trzeba czas oszukać żeby naprawdę żyć.

Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
zabłąkaną łódeczką wśród raf,
kroplą deszczu,
trzciną myślącą wśród traw.
Ale Jestem!

Jestem iskrą i wiatru powiewem,
smugą światła co biegnie do gwiazd.
Jestem chwilą która prześcignąć chce czas.
Ale Jestem!

Ucha nadstawiam, słucham jak gra
Muzyka we mnie, w Muzyce ja.
Nim wielka cisza pochłonie mnie,
pragnę wyśpiewać, wyśpiewać, że

Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
zabłąkaną łódeczką wśród raf,
kroplą deszczu,
trzciną myślącą wśród traw.
Ale Jestem!

Jestem iskrą i wiatru powiewem,
smugą światła co biegnie do gwiazd.
Jestem chwilą która prześcignąć chce czas.
Ale Jestem!

Życie jest drogą, życie jest snem.
A co będzie potem?
Nie wiem i wiem.
O nic nie pytaj, dowiesz się, gdy
skończy się droga, życie i sny.

[Anna Maria Jopek - Ale jestem]


Komentuj(1)


godz: 21:48 data: 2010.06.16
Z dziennika Cichego Pielgrzyma.

Dobiega mnie ciche wycie wokalistki Tenniscoats. Patrzą na mnie Cru i Carmell, jako jedyne posiadające bilet na krótką, wzrokową przejażdżkę od moich stóp aż po czubek głowy i spowrotem. Patrzą, jak stawiam pewne kroki na niepewnym podłożu, przechodząc przez życie oddechem, z szelestem. Tworzę, gram, śpiewam, a każda wykonana przeze mnie praca wywołuje radość z głębi trzewi. I tylko kilka odwiecznych problemów uprzykrza mój byt. Ten z jajami i jajnikami do nieba i ich brakiem u mnie. Ten z wysłuchiwaniem bezsensownego zrzędzenia innych i ich chęcią bycia bezcelowo doładowywanymi. Ten związany z okresowym linieniem człowieka i niezauważaniem tego przez ludzi innych.

Ale już niedługo. Oczyszczające dni ciągłego wchodzenia w siebie, bezdechu i samotności dają więcej niż tysiąc rozmów i wpatrzonych, bez-nadziejnych oczu.

Komentuj(0)


godz: 11:58 data: 2010.05.26
Hibernować między słowami.

- Pobaw się ze mną, czekam już tak długo!
- Dobrze, kiedyś się z Tobą pobawię. Ale w co?
- Uratujemy cały Świat!
- Dobrze, kiedyś się pobawię, jeszcze nie wiem kiedy, ale kiedyś, może...

Komentuj(1)


godz: 11:58 data: 2010.05.17
Sonata księżycowa.

Patrząc w okno uśmiecham się razem z deszczem i myślę o zmianach.
Okresach ciszy przed burzą i nadchodzących po nich rozładowaniach zbędnego bagażu.
Myślę o miłości, zaufaniu i uśmiechu.
Rzeczach, które nieuchronnie prowadzą do czystości myśli i równowagi.

Myślę. O wszystkich naraz, teraz i potem.
I wyję do Srebrnego Brata dziękując mu za siłę.

Komentuj(0)


godz: 21:43 data: 2010.04.30
"Stay".

Cold, cold water sourrounds me now.
And all I've got is your hand.
Lord, can you hear me now?
Can you hear me?
Or am I lost?

/Damien Rice-Cold Water/

Komentuj(1)


godz: 08:47 data: 2010.03.25
Wiosna!

Na dźwięk znajomego, wyczekiwanego zapachu wyrwało mi się z płuc potężne westchnięcie. Zakręciłam się w kółko, podskoczyłam i biegłam, póki miałam czym oddychać.
Tak właśnie wyglądało pożegnanie zimy. (: Sny zapowiadają zmiany.
I tylko spółka anatomii z chemią zapewnią mi chwilowe pozostanie na ziemi.

Komentuj(0)